Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Opowiadania Borowskiego - streszczenie

dzień, Tadeusz chłodził się trzymanym kluczem, stukał nim również rytmicznie w tory. Obok niego pracowali Żydzi z Grecji. Do Tadka przyszła pani Haneczka, oferując mu posiłek (czasem przenosiła Tadeuszowi kradzioną żywność). Bohater podziękował za ofertę, powiedział, że miał dla Haneczki dwa mydła, ale ktoś mu je ukradł. Kobieta pokazała dwie kostki mydła, jakie dostała od Iwana. Tadeusz rozpoznał, że to właśnie mydło, które mu skradziono. Haneczka poprosiła go, by dał Iwanowi kawałek słoniny. Po jej odejściu greccy Żydzi wypominali mu, że nie przyjął żywności, przy okazji skorzystali by także oni. Jeden z nich, Beker, opowiadał o tym, jak był nadzorcą w żydowskim obozie pod Poznaniem i wieszał ludzi za kradzież jedzenia. Postąpił tak również ze swoim synem. Drugi syn kazał go zabić. Tadek wystraszył Bekera, opowiadając mu, że odbędzie się wybiórka (selekcja słabszych, którzy trafią do gazu).


Po całym polu w gospodarstwie biegły szyny, prowadząc do dołu, gdzie palono ludzkie ciała, do krematorium oraz stawu, gdzie wrzucano kości. Tam gdzie krzyżowały się tor, znajdowała się ciężka płyta służąca do przestawiania kierunku jazdy. Pewnego dnia więźniom nakazano ją przenieść. Mimo że nie mieli sił, kapo bił ich tak długo, aż dźwignęli ciężar i przestawili płytę. Tadeusz otrzymał rozkaz przygotowania czterech noszy dla zwłok. Zbliżała się pora obiadu. Więźniowie robili wszystko, by przed wybiórką wyglądać jak najlepiej – opatrywali rany, masowali mięśnie. Tadeusz pracował przy przekopywaniu wilgotnej ziemi w wale. Pilnujący go esesman spytał o godzinę, kiedy bohater mu odpowiadał, Niemiec zauważył zegarek Tadka i chciał go odkupić. Kiedy bohater nie zgodził się, esesman rzucił zegarek na ziemię i odszedł. Tadek podniósł go i zaczął gwizdać międzynarodówkę. Nadszedł kapo i ostrzegł